Ewangeliczny Przekład Interlinearny Biblii

Z przyjemnością informujemy, że poprawiliśmy zapis transkrypcji fonetycznej słów greckich

UWAGA!!! Wolne działanie aplikacji (zwłaszcza w przypadku wyszukiwania wyrazów) wynika z braku optymalizacji bazy danych. Planujemy powoli wykonywać prace optymalizacyjne.

link do przekładu

Tekst zawiera transliterację, transkrypcję fonetyczną, kody gramatyczne i numerację Stronga.

Polski tekst oparty jest na Przekładzie dosłownym (2002) wydanym przez Ewangeliczny Instytut Biblijny EIB (za zgodą autorów). We fragmentach tekstu, w których nie można było dokonać transliteracji z Przekładem dosłownym posłużono się Biblią Gdańską, z uwzględnieniem Uwspółcześnionej Biblii Gdańskiej, wydanej przez Fundację "Wrota Nadziei" (Toruń 2009). W niektórych przypadkach uwzględniono Grecko-polski Nowy Testament. Wydanie interlinearne z kodami gramatycznymi. ks. Remigiusz Popowski i Michał Wojciechowski (Oficyna Wydawnicza Vocatio, Warszawa) i Wielki Słownik Grecko-polski Nowego Testamentu. ks. Remigiusz Popowski (Oficyna Wydawnicza Vocation, Warszawa). Tekst został dopasowany do Tekstu Większościowego (Textus Receptus).

Pliki w pdf do pobrania są po wejściu w dany rozdział

(link na górze "pobierz rozdział w pdf", obok przycisków nawigacyjnych)

Projekt ten jest w trakcie realizacji!!! Obecnie trwają prace poprawkowe nad Objawieniem Jana.

W naszym planie jest udostępnienie nieodpłatnie całego Nowego Testamentu w wersji elektronicznej, na stronie internetowej oraz jako aplikacji tzw. pulpitowej (do pobrania, podobnej do znajdującej się na stronie internetowej http://www.scripture4all.org).

Do obecnej formy prezentacji chcemy udostępnić konkordancję Biblijną, wyszukiwarkę tekstów i znaczeń, słownik wg numeracji Stronga, a także wymowy lektora tekstu greckiego.

Na adres email oblubienicaeu@gmail.com prosimy kierować swoje uwagi związane z błędami, a także propozycjami. Z góry dziękujemy za pomoc!!!

Poszukujemy także osób chętnych do współpracy przy projekcie: przy korekcie tekstu i innych pracach. Im więcej osób będzie zaangażowanych, tym szybciej przekład będzie ukończony i dostępny dla każdego chętnego studiowania Biblii w języku Polskim!

Cele

Krótki wykład o wersjach Biblii i manuskyptach znanego z nauczania na temat kreacjonizmu Kenta Hovind'a

Podstawowe różnice pomiędzy Biblią Warszawską (opartą o tekst grecki Nestlé/Aland) a przekadami opartymi na Textus Receptu

Tekst Większościowy (Textus Receptus)

Dlaczego właśnie kodeks Tekst Większościowy?

Obecnie, przy dokonywaniu przekładów na języki narodowe stosuje się wiele manuskryptów Nowego Testamentu, m.in. Kodeks aleksandryjski, Kodeks synajski, Tekst zachodni i Kodeks bizantyjski (nazwany Tekstem Większościowym). Tekst Większościowy zawiera około 80% wszytskich znanych manuskryptów (w jedynie blisko 2% manuskryptów nie występuje rodzina kodeksu bizantyjskiego) i był znany i używany w pierwszych wiekach chrześcijaństwa. Od IX wieku Kodeks bizantyjski zaczął dominować, a dwa wieki później wyparł prawie wszystkie inne wersje manuskyptów. Z powodu powszechnego użytkowania manuskrpyptów starsze egzemplarze niszczały, a kolejne kopie rozprzestrzeniały się po świecie. Dlatego też najstarsze kopie Tekstu Większościowego pochodzą z IX wieku.

Większość współczesnych przekładów Biblii bazuje na Novum Testamentum Graece, czyli pracy opartej na krytyce tekstu niemieckich naukowcach: Erwina Nestlé i Kurta Alanda. Krytyka tekstu oparta jest na odkryciach i pracy Constantina von Tischendorfa (Kodeks synajski) i krytyce tekstu angielskich naukowców Brookea Westcotta i Fentona Horta (kodeks aleksandryjski)

A więc: czym jest Textus Receptus?

W 1516 roku Erazm z Rotterdamu opracował swoje pierwsze wydanie tekstu greckiego Nowego Testamentu używając Tekstu Większościowego. Tekst ten zawierał wiele błędów, toteż stopniowo poprawiano go w edycjach z lat 1519, 1522, 1527 i 1535. Na bazie tego teksu powstało m.in. tłumaczenie niemieckie Marcina Lutra, ukończone w 1522, tłumaczenie angielskie Williama Tyndala z 1525 roku, włoski przekład Antonia Brucioliego z 1530 roku. W XVI wieku sławę zdobył paryski drukarz i wydawca Robert Estienne zwany Stephanusem, który po raz pierwszy zastosował w swym grecko-łacińskim wydaniu Nowego Testamentu podział tekstu na rozdziały i wersety. Podziału Starego Testamentu dokonali już wcześniej masoreci, a po raz pierwszy w całej Biblii zastosował taki podział tenże Estienne w swym francuskim wydaniu z 1553 roku. Estienne opublikował kilka wydań Nowego Testamentu. Opierał się przede wszystkim na tekście Erazma, uwzględniając Poliglottę kumpluteńską z 1522 oraz 15 późniejszych manuskryptów minuskułowych z kilku poprzednich stuleci. Trzecie wydanie tekstu greckiego Estiennea z 1550 roku stało się Textus Receptus (tekstem przyjętym) i na nim to właśnie oparły się niektóre inne XVI-wieczne przekłady angielskie, a także Biblia króla Jakuba (King James Version) z roku 1611.

Na bazie Textus Receptus powstały m.in. popularne polskie tłumaczenie - Biblia Brzeska(1563) i Biblia Gdańska(1632), a także Nowy Testament i Psalmy w przekładzie Bolesława Goetze (Trynitarne Towarzystwo Biblijne, 1860).

Kodeks aleksandryjski i krytyka tekstu Brookea Westcotta i Fentona Horta

Kodeks aleksandryjski - początkowo jego zasięg ograniczał się tylko do Egiptu. Już w IV wieku zaczął się mieszać z innymi tekstami (II kategoria tekstu), najczęściej z bizantyjskim. Niemniej jeszcze w wiekach XIII-XIV powstawały rękopisy przekazujące nieskażony tekst aleksandryjski (I kategoria tekstu). Ostatni rękopis pochodzi z XIV wieku (minuskuł 2427). II kategoria tekstu zaginęła w XV wieku. Kodeks synajski podaje tekst krótki, zwarty, daleki od harmonizacji, czasem z drobnymi opuszczeniami. Spotykamy w nim ludowe brzmienie słów i ludową ortografię. Tekst skażony jest jedynie itacyzmem i zasadniczo biorąc nienaruszony późniejszymi skażeniami i zniekształceniami. Dotykają one tylko niektórych rękopisów. W tekście aleksandryjskim brakuje jednak w porównaniu z kodeksami bizantyjskimi - na których oparty jest Textus Receptus - niektórych partii tekstów (m.in. Mt 16,2b-3; Mk 16,8-20; J 5,4; 7,53–8,11; 21,25).

Liczba kopii kodeksu aleksandryjskiego jest niewielka w porównaniu z ilością kodeksów bizantyjskich, na bazie których powstał Textus Receptus. Miejsce odnalezienia tekstów aleksandryjskich jest dość kontrowersyjne (Egipt przez wieki znany był z wielkiej ilości gnostyków, a kościół aleksandryjski w pierwszych wiekach podważał boskość Jezusa).

Na temat Brookea Westcotta i Fentona Horta i powodów pracy nad planem rewizji Nowego Testamentu polecamy bardzo ciekawy artykuł p.t. Przebudzenie okultystyczne w XIX wieku, zamieszczony na naszym serwisie, a także wykłady adwentystycznego wykładowcy prof. Waltera Veitha p.t. Walka o Biblię i Zmieniając Słowo. Szczególnie niepokojące jest jawne powiązanie tych naukowców z działalnością okultystyczną i darwinizmem. Obaj panowie nie uważali Biblii za natchnione dzieło Boże. Dlatego też ich plan rewizji Nowego Testamentu powinien budzić olbrzymie kontrowersje.

W Nowym Testamencie w "wersji" aleksandryjskiej, na której – razem z kodeksem synajskim - bazuje krytyka tekstu Westcotta i Horta (na której z kolei opiera się Novum Testamentum Graece, a z nim zdecydowana większość współczesnych przekładów Biblii) brakuje m.in.:

Tekst kodeksu aleksandryjskiego nie zawiera m.in. następujących wierszy:

Kodeks synajski

Kodeks synajski to najstarszy, gdyż pochodzący z IV wieku, manuskrypt Septuaginty i Nowego Testamentu. Jest jedynym zachowanym pisanym uncjałą rękopisem z pełnym tekstem Nowego Testamentu. Kodeks został odkryty przez Constantina von Tischendorfa w roku 1844 w klasztorze św. Katarzyny. Tekst kodeksu reprezentuje tradycję aleksandryjską. Często występuje w nim błąd itacyzmu.

Konstantin von Tischendorf, przeświadczony że analiza starych rękopisów dowiedzie wierności tekstu biblijnego wobec wysuwanej wówczas krytyki, postanowił samodzielnie zbadać wszystkie znane manuskrypty. Po czteroletnich poszukiwaniach w europejskich bibliotekach, przybył w maju 1844 roku do klasztoru św. Katarzyny w południowej części półwyspu Synaj. Do tej ufortyfikowanej siedziby prawosławnych greckich mnichów można było się dostać jedynie w koszu opuszczanym na linie przez niewielki otwór w murze. Pozwolono mu przez kilka dni prowadzić poszukiwania w trzech klasztornych bibliotekach, ale jego wysiłki nie przyniosły żadnego rezultatu. Kiedy miał już opuścić klasztor, zauważył w hallu biblioteki głównej wielki kosz wypełniony pergaminami, które mnisi zamierzali spalić, podobnie jak już postąpiono z dwoma wcześniejszymi. W nim odnalazł cenne manuskrypty.

Tekst kodeksu zawiera pewne braki i opuszczenia, są to całe zdania, frazy lub słowa. W stosunku do Textus receptus liczba tych opuszczeń wynosi ok. 400. Część z nich może być rezultatem niedbalstwa i pomyłek kopistów, jednak zdecydowana większość pochodzi z rękopisów, z których korzystali kopiści, ponieważ są one poświadczone przez inne starożytne rękopisy. Dean Burgon zarzucał kodeksowi, że w samych tylko Ewangeliach opuszcza 3 455 słów.

W Nowym Testamencie kodeks synajski, na którym – wespół z kodeksem aleksandryjskim - bazuje krytyka Novum Testamentum Graece, a z nim zdecydowana większość współczesnych przekładów Biblii nie zawiera m.in. wierszy:

Szczególnie dziwnym jest fakt, że kodeks został znaleziony w śmieciach i z niewyjaśnionych powodów nie był uważany za wartościowy (nie było go w trzech klasztornych bibliotekach), choć powszechnie uważa się, że stanowił olbrzymią wartość wieki wcześniej (proszę zwrócic uwagę, że klasztor wydaje się miejscem, gdzie wartość Biblii jest wyjątkowo cenna, a każdy ręcznie przepisany manuskrypt stanowił olbrzymią wartość, często większą od ludzkiego życia). Ciekawostką może być fakt, że miejsce znalezienia - wschodni, prawosławny klasztor św. Katarzyny na Synaju - jest miejscem bardzo kontrowersyjnym. Mnisi utrzymują, że posiadają "gorejący krzew Mojżesza, którego nie muszą nigdy podlewać". Góra Synaj, która tylko według tradycji jest biblijną górą Synaj (na ten temat w dokumencie pt. Góra Synaj - poszukiwania prawdziwej góry Synaj) leży w Egipcie, który znany był z wielkiej ilości gnostyków, podważających boskość Jezusa.

Podusmowanie

Podjęto wiele dyskusji na temat tego, który manuskrypt jest najlepszy. M.in. na forum http://www.ulicaprosta.net/forum/viewtopic.php?p=37113.

użytkownicy forum napisali:

Elendil

Bez paniki - zmiany nie są takie ogromne, żeby staranna lektura Biblii doprowadziła czytelnika do fałszywych wniosków. Mogą zrozumienie pewnych rzeczy utrudnić, ale nie uniemożliwić. Nie sądzę, żeby ktoś usuwał całe rozdziały, ponieważ wyśmiano by go (tzn. tzw. naukowcy, którzy na swój sposób są bardziej konserwatywni niż się wydaje). Nie węszyłbym też ogólnoświatowego spisku. Owszem, Wescott i Hort posiadali konkretne poglądy, które ich inspirowały do pracy nad tekstem Biblii, jednak to nie znaczy, że każdy kto jest przekonany do ich wersji tekstu, jest zwiedzionym, złym bezbożnikiem. To w dużej mierze jest kwestia argumentów. Współczesne wydania opierają się na starożytnych kodeksach, a tekst erazmiański (TR użyty w KJV i Gdańskiej) na kopiach tekstu NT pochodzących ze średniowiecza. Nie mamy oryginalnej wersji tekstu, więc jesteśmy zdani na rekonstrukcje. Powstaje pytanie, czy w miejscach, w których zachodzą między WH i TR różnice, wynikają one z tego, że w Kodeksach Watykańskim, Synajskim i Aleksandryjskim (WH) usunięto pewne słowa, czy też kopie średniowieczne, na których opierał się Erazm, zawierały Zachodnie interpolacje (wstawki, glosy itp.). Nie ma co wyrzucać Brytyjki do kosza, ani zachowywać się jakby Textus Receptus spadł z nieba. Nauczanie Biblii to coś więcej, niż pojedyncze słowa, które może zmienić lub usunąć. Jeśli czytamy ją ze zrozumieniem i pod kierownictwem Ducha Świętego, nic nam nie grozi, a poszukiwanie dokładnego tekstu, który wyszedł spod ręki apostołów zawsze będzie kwestią otwartą dopóki Pan nie przyjdzie.

...mogę tylko odpowiedzieć na pytanie, jakie teksty znajdują się w Blue Letter Bible - otóż tekst grecki oznaczony TR to tekst Erazma, podstawa przekładu NT w KJV i BG. Tekst grecki GNT to ten oparty o Wescotta i Horta albo raczej Nestle-Alanda i to jest podstawa współczesnych przekładów NT. Hebrajski tekst to WLC, czyli tekst z Kodeksu Leningradzkiego. Jeśli chodzi o przekłady angielskie BLB to trzeba szukać jakichś ich opisach, gdzie powinna być zaznaczona podstawa przekładu. Co jest najwierniejsze? Pewnie TR, a za nim KJV. Inną jeszcze kwestią jest oryginalny tekst ST, który na pewno nie brzmiał dokładnie jak współczesny tekst masorecki. To wszystko jest po prostu obiektywnie skomplikowane.

Smok Wawelski

Poruszyłaś poważny problem. Jest on związany z manuskryptami, na podstawie których są opracowywane konkretne przekłady Biblii. Rzeczywiście, są istotne różnice między "textus receptus" a manuskryptami przyjętymi za podstawę tłumaczeń wersji. Na szczęście nie jest tak, żeby od nich zależało nasze zbawienie.

....

Mnie przyszła do głowy prosta rzecz. Można by przecież sprawdzić, czy Ojcowie Kościoła pierwszych czterech wieków w ogóle cytowali "textus receptus". Jeśli tak, to odpada argument, że jest on zbyt późny, żeby był wiarygodny. No i okazało się, że ktoś już na to kiedyś wpadł: http://www.deanburgonsociety.org/DeanBu ... owasdb.htm i https://shop.avpublications.com/product ... cts_id=159...

W języku angielskim znajduje się więcej informacji związanych z manuskyptami, na której bazują ojcowie kościoła.

wypowiedź Michael'a Pearl'a (autora ostatnio kontrowerysjnej książki "Jak trenować dziecko?") na temat dlaczego używa King James Version (wersja angielska)

Przykład niekonsekwencji w krytyce tekstu Nowego Testamentu

Werset z Dziejów Apostolskich 8:37 "Filip zaś powiedział mu: Jeśli wierzysz z całego serca, możesz. A odpowiadając, rzekł: Wierzę, że Jezus Chrystus jest Synem Bożym." (Biblia Warszawska) został odrzucony w większości współczesnych tłumaczeń (np. Biblii Tysiąclecia i Biblii Ekumenicznej) z powodu nie występowania tego wersetu w najstarszych manuskryptach (Kodeksie aleksandryjskim i synajskim). Według rozumowania współczesnych krytyków tekstu - "najstarsze manuskrypty posiadają najmniej błędów". Logika ta wydaje się słuszna, gdyż w IV wiecznym najstasrzym znanym manuskypcie, nazywanym Kodeksem synajskim tego wersetu nie ma. Jednakże wcześni ojcowie kościoła, w tym: Ireneusz z Lyonu (II wiek), Cyprian (III wiek) i Poncjusz z Kartaginy (III wiek) w swoich pismach powoływali się na ten werset (fragment ten występuje w Tekście Większościowym i Tekście zachodnim). Powstaje więc pytanie: dlaczego mamy uznawać autorytet manuskryptu, tylko na podstawie jego daty powstania, skoro wcześniejsze świadectwa historyczne wskazują, że musiały istnieć starsze manuskrypty posiadające inną wersję?

Należy także zwrócić uwagę na fakt, że werset ten jest bardzo niewygodny dla wielu środowisk religijnych, gdyż wskazuje na osobistą wiarę potrzebną do chrztu (jej brak według werstu 36 i pytania "Oto woda; cóż stoi na przeszkodzie, abym został ochrzczony?", jest ewidentnym wskazaniem możliwej przeszkody, aby ktoś został ochrzczony).

Wnioski

W związku z tym, że: liczba kopii Tekstu Większościowego, na którch bazuje Textus Receptus jest największa, wcześni ojcowie kościoła w zdecydowanej mierze używali tekstu, znajdującego się obecnie w Textus Receptus (w porównaniu do Kodeksu aleksandryjskiego, na której bazuje Novum Testamentum Graece, wykorzystywany we wszystkich współczesnych tłumaczeniach Biblii) i różnice tekstu w Textus Receptus są zdecydowanie bardziej rozjaśniące tekst, uznaliśmy, że jest to stosunkowo najbardziej wiarygodny grecki tekst Nowego Testamentu.